31 lipca 2016

Co warto zwiedzić we Wrocławiu?

Kochani

Dawno mnie tu nie było. I w sumie nie żałuję. W tym czasie potrzebowałam chwili odpoczynku od bloga, brakowało mi weny twórczej, poza tym podróże i nowa praca pochłaniały mój czas i nie miałam czasu ani siły nic tutaj napisać. Ale dziś przychodzę do Was z postem, w którym zachęcę Was do odwiedzenia stolicy Dolnego Śląska - Wrocławia ;) Byłam w tym pięknym mieście tydzień temu i chciałam się z Wami podzielić zdjęciami oraz opowiedzieć kilka słów o tym, co widziałam ;)


Naszą podróż po Wrocławiu zaczęłyśmy w piątek (byłam z koleżanką). Około godz 14 byłyśmy już we Wrocławiu i skierowałyśmy swoje nogi do hotelu ;) Choć nie było to łatwe, musiałyśmy odszukać przystanek, z którego odjeżdżały tramwaje 5 i 11, a to nie lada wyzwanie było ;) W końcu za radą starszej pani, pokierowałyśmy się za nią i dotarłyśmy do hotelu. Nie ma to jak dobrzy pomocni ludzie. Po wprowadzeniu się do naszego pokoju, chwilę odpoczęłyśmy, pooglądałyśmy filmiki na You Tube, podładowałyśmy telefony i ruszyłyśmy na miasto.


Po opuszczeniu tramwaju przy Galerii Dominikańskiej, skierowałyśmy swoje nogi do przejścia podziemnego a potem do ulicy Oławskiej.


Piękna słoneczna uliczka doprowadziła nas do wrocławskiego rynku. I tu mam dylemat, nie wiem czy bardziej podoba mi się rynek wrocławski czy krakowski? A Wy jak uważacie? :)

Będąc na rynku, od razu wstąpiłyśmy na pocztę. Tam zaopatrzyłam się w pocztówki, a nieco wcześniej także w przewodnik i mapę Wrocławia ;)



 Nagle poczułyśmy się głodne, więc wstąpiłyśmy na pyszne burgery do pobliskiej restauracji Whiskey in the Jar. Pierwszy raz skusiłam się na burgera.... i nie żałuję :) Był bardzo dobry, słodziutka bułka, dobre mięso, do tego pyszne frytki i sos :) Można się najeść do syta :D



Po obiedzie udałyśmy się w kierunku Odry. Chwilę błądziłyśmy, ale w końcu udało się odnaleźć właściwą drogę. Polecam Wam wszystkim spacer wzdłuż Odry, a najlepiej niech będzie to spacer w połączeniu z rejsem statkiem po Odrze. Tamta część Wrocławia kojarzy mi się trochę z Wenecją. Mnówsto kanałków, łódeczek, stateczków, mostów i mosteczków. Jednak największą uwagę przykuł budynek Uniwersytetu Wrocławskiego. Byłam pod wrażeniem jego pięknej architektury. Szczególnie pięknie wygląda o zmierzchu i nocą, kiedy to pięknymi kolorami mieni się na tle wody rzeki Odry ;) kupiłam nawet pocztówkę z takim widokiem.


Więcej zdjęć ze spaceru nad Odrą przedstawiam poniżej.












Oprócz samego spaceru, udało się nam wybrać "Parostatkiem w piękny rejs"...był to rejs nie byle jaki, bo nocą po Odrze. Wspaniale jest płynąć tak stateczkiem po Odrze, a w okół tyle wspaniałych obiektów, a ja poczułam się tak cudownie :) Szkoda, że tak szybko się ten rejs skończył. Chętnie bym jeszcze gdzieś popłynęła.


Po opuszczeniu statku, udałyśmy się na nocny spacer po Wrocławiu - jeszcze raz nad Odrą a potem uliczkami starego miasta. Zatrzymałyśmy się na chwilę w Wedlu na coś słodkiego, a potem ruszyłyśmy na autobus i pojechałyśmy do hotelu.




Na drugi dzień obudziłyśmy się trochę późno, ale no cóż...w końcu w weekend chciało się pospać troszkę dłużej. W sobotę postanowiłyśmy pojechać w inne piękne miejsca Wrocławia - zoo, park szczytnicki, ogród japoński i Hala Stulecia. Najpierw zaczęłyśmy od Ogrodu Zoologicznego. Bardzo lubię, jak wiecie, wszelkie ogrody zoologiczne, więc i w tym nie mogło mnie zabraknąć. Muszę Wam powiedzieć, że to ZOO bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, wręcz oczarowało. Najbardziej w tym zoo chciałam zobaczyć słynne Afrykarium. Jest to ogromny pawilon, w którym odtworzono różne ekosystemy z Afryki. Cały pawilon jest poświęcony zwierzętom Czarnego Lądu.


 Muszę Wam powiedzieć, że od dawna Afryka mnie fascynuje pod względem zwierząt, dlatego tym bardziej chciałam tam być. Pięknie wszystko jest urządzone, i akwaria i basenik dla hipciów ;) i tropikalna dżungla. Jeszcze co chciałam zobaczyć to pingwiny pływające w wodzie, ale te niestety wolały się wtedy wylegiwać na lądowej części swojego wybiegu a nie w wodzie, ale przynajmniej jeden sobie popływał. Z całego Afrykarium najbardziej byłam ciekawa takiego akwarium - tunelu (jest to odtworzenie ekosystemu Kanału Mozambickiego w Afryce). Cudowne było uczucie, kiedy nad nami przepływały uśmiechnięte płaszczki czy rekiny ;)



W tym zoo bardzo podobały mi się wszystkie wybiegi dla zwierząt. Są bardzo ładnie urządzone, np basen dla fok albo wybieg dla nosorożców pancernych (mają tam bardzo fajny basenik, w którym lubiły się kąpać). Aż miło popatrzeć na taki zadbany ogród i szczęśliwe zwierzęta :) Bardzo podobała mi się też małpiarnia, w której można podziwiać także LENIWCE, które oczywiście do małp nie należą (leniwce należą do SZCZERBAKÓW, czyli są blisko spokrewnione np z mrówkojadem czy pancernikiem). No ale są tam w małpiarni. I to prawie na wolności. Nie oddzielone są od ludzi żadną barierą, żadną szybą czy kratą. Polecam Wam odwiedzenie leniwców w zoo :)

Po całodniowym spacerze w zoo i zjedzeniu obiadu tam, wyszłyśmy z zoo i udałyśmy się na drugą stronę, w kierunku Hali Stulecia i Parku Szczytnickiego. Jeszcze moim marzeniem było odwiedzenie Ogrodu Japońskiego. Bardzo miłą niespodziankę sprawił nam pan z tego ogrodu, ale może nie będę zdradzać. Będąc we Wrocławiu nie mogłyśmy przegapić takich romantycznych widoków :)






Inny romantyczny widok zastał nas w samym Parku Szczytnickim, sami zobaczcie ;)




W tym parku zostałyśmy bardzo długo, chciałyśmy nacieszyć się tym miejscem, a potem wieczorem o 22.00 odbył sie pokaz fontann i fajerwerków. Cudownie było tam być. Potem wsiadłyśmy do tramwaju, który zawiózł nas do hotelu.




Na drugi dzień, a był to już, niestety nasz ostatni dzień podróży, udałyśmy się do Galerii Dominikańskiej na zakupy ;)



A po zakupach poszłyśmy jeszcze raz na rynek by zjeść pyszne pierogi, w Starym Młynie. Pyszne są te pierogi, już byłam kiedyś w tej pierogarni ale w Toruniu i bardzo mi smakowały. Tym bardziej chciałam Kindze polecić tą restaurację ;)


I niestety nasza wycieczka dobiegła końca, jeszcze tylko krótki spacer ze starówki do dworca i pożegnałyśmy piękne miasto Wrocław.


A Wy jak wspominacie swój pobyt we Wrocławiu? A może ktoś z Was tam mieszka? Ciekawa jestem, jak Wam się podoba Wrocław. A w kolejnym poście napiszę więcej o miejscach, w których jadłyśmy we Wrocławiu ;)

03 lipca 2016

10 piosenek, które zawsze pomagają mi się nie poddawać

Kochani! 

Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami dziesięcioma piosenkami, które nigdy mnie nie zawodzą, nawet wtedy gdy ludzie mnie zawodzą :( Życie jest bardzo różne....czasem w jednej dziedzinie odnosimy sukcesy to w innej coś złego się dzieje. Teraz np gdy akurat dostałam w wielkim trudem nową pracę, to straciłam bliską przyjaciółkę...niestety nie potrafimy się porozumieć...to smutne, ale co mogę zrobić? 

W takich chwilach najlepszym przyjacielem pozostaje tylko muzyka. Muzyka nigdy nie zawodzi, muzyka koi naszą duszę, daje ukojenie. Piękne teksty, muzyka i głos powodują u mnie uczucie ulgi, mogę się wypłakać, wyżyć nerwowo a potem staję się silniejsza. 

Oto 10 piosenek, które są dla mnie najważniejsze w życiu

1. BAJM " SZKLANKA WODY" 


Nie obiecam Ci, że lepszy będzie świat 
Ważny jest oczu Twoich blask 
Nie obiecam Ci, że czas ukoi ból 
Ważne, że jesteś tu... 

Słuchasz kiedy śpiewam, jesteś blisko mnie 
Gdy Ci podam rękę musisz wiedzieć, że 
Nic już nie jest ważne, nic już nie jest snem 
Spróbuj mi uwierzyć - życie piękne jest 
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, 
Nie obchodzi mnie jak na imię masz 



2. PERFECT "ODNAWIAM DUSZĘ" 


Jestem już w drodze tyle lat,
Mam taki bardzo rzadki fach:
Odnawiam dusze.
Choć tęsknię tak jak wiejski pies,
Muszę z daleka kochać cię,
Odnawiam dusze.

Czasem w ludziach, nagle tak,
Zajdzie zmiana
I zrzucają swe przebrania.
Potem na przekór biegną w noc,
Jakby Azteków mieli moc,
Już nic nie muszą.

Płyną pejzaże wokół mnie,
Życie ucieka Bóg wie gdzie,
Odnawiam dusze.
I choćbym chciał normalnie żyć,
By zmienić to, nie robię nic,
Odnawiam dusze.

Czasem w ludziach, nagle tak,
Zajdzie zmiana
I zrzucają swe przebrania.
Potem na przekór biegną w noc,
Jakby Azteków mieli moc,
Już nic nie muszą.

3. VARIUS MANX "ORŁA CIEŃ"


Widziałam orła cień 
Do góry wzbił się niczym wiatr 
Niebo to jego świat 
Z obłokiem tańczył w świetle dnia 

Widziałam orła cień 
Do góry wzbił się niczym wiatr 
Niebo to jego świat 
Z obłokiem tańczył w świetle dnia 

Słyszał ludzki szept 
Krzyczał, że wolność domem jest 
Nie ma końca drogi tej 
I że nie wie co to gniew 

Przemierzał życia sens 
Skrzydłami witał każdy dzień 
Zataczał lądy, morza łez 
Bezpamiętnie gasił gniew 

Choć pamięć krótka jest 
Zostawiła słów tych treść 
Nie umknie jej już żaden gest 
Żadna myśl i żaden sens


4. NATALIA KUKULSKA "DŁOŃ"


Za krokiem krok 
Taka trasa okno - drzwi 
Wciąż z kąta w kąt 
Taki sposób na złą myśl 
Nie pierwszy raz 
Kiedy sen przypomniał cię 
Nie pierwszy raz 
Kiedy strach obudził mnie 

Niewidzialna dłoń 
Ochroni mnie 
Od złego w czarny dzień 
Niewidzialna dłoń 
Osłoni mnie 
To jedno zawsze wiem 


5. BAJM "MIŁOŚĆ NIE UMIERA"


Miłość nie umiera 
Choć czasem nie wie czego chce 
Szuka dróg do nieba 
Lecz dobrze nie wie którą iść. 

I noc i dzień 
Bez słów kończą się 
I świata dość 
I ludzi dość 
Sam chyba Bóg tak pozwolił jej 
Rządzić mną! 

Miłość nie umiera 
Zostawia w twoim sercu ślad 
Słodki ślad istnienia 
Schowany gdzieś na dnie. 
Jak skarb.




6. WILKI "URKE"


Nic nie przychodzi do głowy
Samotny człowiek w środku dnia
Zupełnie sam
Na ulicy gwar
Zgubione szczęście 
Nigdy nie wraca, choćbyś chciał
Tyle w życiu się zmienia
Zaufaj przeznaczeniu

Pijemy za lepszy czas
Za każdy dzień, który w życiu trwa
Za każde wspomnienie, co żyje w nas
Niech żyje jeszcze przez chwilę


7. ROBERT JANOWSKI "W NAS I WOKÓŁ NAS"


Osaczyła mnie codzienność
Falujący ślepców kurz
Miasto żyje wciąż niezmiennie
Człowiek upadł, błysnął nóż

Cała rzecz w tym żeby żyć
W tym cała rzecz…

Ci co syci i szczęśliwi
Nie pochodzą wcale stąd
A ja jestem z tych co walczą (mmm…)
Jak szczur zapędzony w kąt

Cała rzecz…

Stoję na rogu ulicy
Chce polubić czyjąś twarz
I myślę, że może kiedyś
Na zawsze przestanę się bać

Cała rzecz w tym żeby żyć /x3
W tym cała rzecz...


8. EDYTA BARTOSIEWICZ "OPOWIEŚĆ"


Dziś nad światem zmienił ktoś 
Nieba błękit w chmur atrament 
Jakby pragnął deszczem swą opowieść snuć 
Pierwsza kropla na mą dłoń 
Ludzie kryją się w zaułkach 
Gubiąc gdzieś po drodze sens deszczowych słów 

Przemoknięte serca miast 
I tylko ty i ja szczęśliwi tym dniem 
Bo choć zapomniał o nas świat 
Mokrzy od stóp do głów nie tracimy nadziei 


9. VOX/RYSZARD RYNKOWSKI "SZCZĘŚLIWEJ DROGI JUŻ CZAS"


Na rozstaju dróg 
Gdzie przydrożny Chrystus stał 
Zapytałeś dokąd iść 
Frasobliwą minę miał 
Przystanąłeś więc 
Z płaczem brzóz sprzymierzyć się 
I uronić pierwszy raz 
W czerwone wino łzę (w wino łzę) 

Szczęśliwej drogi już czas 
Mapę życia w sercu masz 
Jesteś jak młody ptak 
Głuchy jest los, nadaremnie wzywasz go, bo twój głos... 



10. MAJKA JEŻOWSKA "DŁONIE"


Morze szumi w muszelkach dłoni Twych
Podnieś dłonie do ucha i słuchaj
Morze snuje opowieść o ludziach złych
Oczy ich są fałszywe a pięści chciwe
A przecież dłonie mogą prawdę nieść
I pomóc zawsze kiedy bywa źle

Ref. Na raz, na dwa
Świat za uszy dziś złap
Ty w przód jak żółw
On rakietą ucieka

Na raz, na dwa
Dość już tego człap, człap
Więc weź się w garść
Ramion bramą wybiegnij w świat

Los nam pisze na dłoniach drogi swe
Otwórz tę mapę życia i czytaj
Są tam rzeki przyjaźni i mosty serc
Są doliny cierpienia i wzgórza cienia
Te same dłonie pielęgnują broń
Te same biegną na spotkanie łzom

Ref. Na raz, na dwa...

Mamo weż mnie za rękę i prowadż mnie
Ja prowadzę za ręce me lalki
Mamo czemu z piosenką się żyje lżej
Może nuty nas niosą jak radość wiosną 
Gdy nasze głosy w jeden splotą się 
To nawet lalkom wtedy żyć się chce

Christiane F - Życie mimo wszystko

Cześć!  W dzisiejszym poście przychodzę do Was z recenzją książki, którą przeczytałam ostatnio. Była nią "Życie mimo wszystko"...